<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Oświadczenie Figla a rzeczywistość”> 
<author_1=”Marian Podkowiński”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="2">
<date=”1954-02-19”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Na terenie Syrii amerykańskiej władze wojskowe kontrolują kopalnie rudy żelaznej, reglamentując rozdział tego cennego surowca. Elektrownie alpejskie zostają obecnie rozbudowane, ale nie po to, aby dostarczyć taniego światła ludności tych okolic, ale w tym celu aby dodatkowo zaopatrywać w prąd elektryczny zakłady zbrojeniowe Zagłębia Ruhry.
Ośrodkiem amerykańskiej „twierdzy alpejskiej” — tak bowiem określana jest przez prasę amerykańską Austria zachodnia z punktu widzenia strategicznego — jest miasto Salzburg. Miasto to, ongiś wielki ośrodek kultury muzycznej Europy, dzisiaj jest siedzibą dowództwa wojsk amerykańskich w południowej Europie. Przypomina ono jeden wielki obóz wojenny. Wysiedlono z okolic Salzburga tysiące rodzin, ziemie chłopów obrócono w poligony i place ćwiczebne, zbudowano tutaj koszary i lotniska polowe. Pod Salzburgiem wybudowano specjalne osiedle wojskowe obliczone na 40 tysięcy żołnierzy. Poświecono na to 500 hektarów ornej ziemi. Ale oczywiście rząd Raaba — Figla nigdy nie protestował przeciwko panoszeniu się Amerykanów w Austrii! Co więcej, ludność austriacka ponosi jeszcze koszta amerykańskich przygotowań wojennych i remilitaryzacji Austrii. Prasa wiedeńska, oczywiście postępowa, podawała z oburzeniem, że podczas gdy rząd nie ma pieniędzy na rozbudowę sieci kolejowej w miejscowościach podgórskich Amerykanie rozkazali wybudować linię kolejowa łączącą włoskie miasto Livorno poprzez Brenner z zachodnią Austrią i zachodnimi Niemcami. Linia ta ma służyć wyłącznie transportom wojskowym. Koło Innsbruku zaś wybudowano całe miasteczko wojskowe, gdzie mieszczą się składy amunicji i gazów trujących. Dzieje się to w czasie, kiedy sytuacja mieszkaniowa w Wiedniu i Austrii jest niemal opłakana.
W ostatnich amerykańskich manewrach wojskowych w Salz Kammer Gutt wzięły udział również liczne jednostki nielegalnej armii austriackiej, zwane popularnie wśród ludności „czarną gwardią”. Tak zwana austriacka żandarmeria pod kierunkiem amerykańskich instruktorów przekształca się powoli w regularną armię opartą na hitlerowskich kadrach i wyposażoną w nowoczesną broń i środki techniczne. Niewiele ludzi w Austrii wie o tym, że istniejący w Salzburgu tzw. „Wehr-Maldenant” to nic innego, jak nieoficjalne ministerstwo wojny.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
